|
|
2011-10-06
Jest takie miejsce ...
|



Jest takie miejsce na moim szlaku, gdzie każda chwila pięknem zachwyca.
W lesie sosnowym blaskiem słońca, mchem zielonym dżwięczy cisza.
Stąpając po zielonym kobiercu tracę poczucie "czasu".
Zapadam się i wznoszę.
Coś na wzór pracy silnika.
Ładuję akumulatory.
~~~~
Nad jeziorem, wśród zieleni, woda się srebrzyście mieni.
Szemrze, szumi wiatr w szuwarach, trzcinach, pałkach, tatarakach.
Kąpiel w nim to wielka "gratka".
Lepka woda niczym balsam pieści ciało, zdrowia doda.
Woda sama mnie unosi, niczym dzikiej kaczki piórko.
Czuję się jak ryba w wodzie.
Raz na wodzie, raz pod wodą odzyskuję siły, młodość.
Ładuję akumulatory.
~~~~
Jest takie miejsce na moim szlaku, gdzie konie, po galopie po kaszubskich piaszczystych bezdrożach, napojone, ostudzone w czystej jeziornej wodzie,
ogromnie szczęśliwe (widziałam ich oczy, dotykałam wilgotnych nozdrzy i parującej aksamitnej skóry), najzwyczajnie pod słońcem sierpniowego popołudnia, skubią sobie trawkę soczystą na czynnym parkingu.
Cennik mają tam, skąd wyrastają im ogony.
Ja, pełna wrażeń zmysłowych,
patrząc na żywy cud Matki Natury,
ładuję akumulatory.
*****
To miejsce, to WĘSIORY.
:-)))))))))) |
|
Muszelki zebrane:
28
|
|
2011-09-04
Schyłek lata ...
|




... w Dolinie Kościeliskiej.
Bajka, po prostu bajka, w promieniach wrześniowego słońca.
:-))) |
|
Muszelki zebrane:
25
|
|
2011-08-01
Czerwienią jarzębin ....
|






Czerwienią jarzębin, fioletem wrzosu, błękitem nieba, modrą tonią wód słodkich, szumem lasów pchnących grzybami, zielenią łąk, piaskami bezdroży maluje sierpień kaszubskie obrazy.
A ja, oczarowana bogactwem pełni lata, czerpię pełnymi garściami piękno otaczające mnie zewsząd i wszędzie, gdzie ślad swój odciskam, przemierzając z Julią kaszubskie szlaki... znane od zawsze odkrywam na nowo, jedyne, niepowtarzalne ...
Wdzydze Kiszewskie ... jezioro przecudnie wśród lasów znakiem krzyża wpisane, bielą żagli i srebrem się mieni, gdzie aromat tataraku z grzybowym i rybnym przyprawia o kolorowy zawrót głowy, gdzie raki, osty i maki znaczą kaszubskie szlaki ...
Skansen ... gdzie domy, domostwa historią obrosły, na ścianach zegary, czas się na nich dawno zatrzymał ...izby, idebki zapachem przeszłości witają gości od progu, choć kwiatki w oknach i zioła wiszące i stół obrusem białym nakryty z chlebem i solą pośrodku, jakby wciąż czekały na gospodarzy, którzy na chwilę tylko odeszli do zajęć codziennych ... gdzie płotki, płoteczki, kwietne ogródki barwami lata zakwitły ... jabłonie, śliwy i grusze owocem brzemienne zwiedzającym się nisko kłaniają ... gdzie wiatrak holender choć skrzydłem nie macha, wiatrem muskany radością wśród sosen góruje ... gdzie w starym kościółku grają organy, dzwon na msze dzwoni, czekając na nowożeńców ...
W zajazdach, barach, tawernach jadła i picia do woli, kaszubskie potrawy najwybredniejsze podniebienia zadowolą ... ceny nawet przystępne tu mają, emerycką kieszenią mierzone ...
Wdzydzkich atrakcji to nie koniec ... małe zoo z damą lamą, osiołkiem uroczym i kozłem pod chmurką spektakl codziennie daje ...
wieża widokowa, gdy wejdziesz na górę odsłoni najskrytsze widoki ...
wszystkiego nie będę wymieniać, by każdy coś odkrył tylko dla siebie.
Na moim szlaku Węsior zabraknąć nie może ... z kręgami kamiennymi, jeziorem Długim, lasem sosnowym i Gocką Chatą, które już wrzosem zakwitły ...
Wczoraj aż do Betlejem dotarłam ... do wczoraj nie miałam pojęcia, że niedaleko Węsior taka oto stoi tablica ...
Wór pełen wspomnień pęcznieje co dnia, dorzucam wciąż nowe obrazy i dżwięki ... dojrzałe kłosy zbóż, boćki trzy znów o tej samej porze kroczące po podmokłej łące, koncerty świerszczy słyszane wczoraj w Węsiorach do dziś brzmią we mnie muzyką słońca ...
Jeśli do osobistego bagażu dołożę wspomniany wór, przepełniony gościnnością i życzliwością Gospodarzy, wśród których spędzam z Julią Tu i nad morzem czas, mam obawy jak i czym do domu dotrzemy, by niczego po drodze nie "zgubić".
Czerwienią wdzydzkich jarzębin pozdrawiam wakacyjnie moich miłych Gości i życzę uśmiechniętego LATA.
:-)))))) |
|
Muszelki zebrane:
27
|
|
2011-07-25
Keep smilling ...
|

Keep smilling!!!!
Ha, ha, ha ...
trzymaj uśmiech, tak jak ja!!!
Zaryczał osioł i zaśmiał się szczerze.
Śmiałam się i ja zdjęcia klikając fotogenicznemu modelowi.
Prawda, że pięknie się prezentuje na wybiegu pod chmurką,
przy Skansenie we Wdzydzach Kiszewskich?
|
|
Muszelki zebrane:
10
|
|
2011-07-11
Z szuflady ...
|

(obraz z netu)
Pełnia lata upojnego w barwy, smaki i zapachy w słońcu tęczą mieni się.
Ja otwieram mą szufladę, schłodzić się zwyczajnie chcę.
***
W środku zimy, gdy w kominku drwa trzaskają filuternie,
ciepłem otulając swym,
czuję
wiosnę pełną kwiecia, że aż w nosie kręci się,
czuję
wiosnę pełną kwiecia, w zieloności się kąpiąca,
nad błękitem słodkich wód,
kiedy zmysły rozszalałe gęsie pióro mi przynoszą
i inkaustu pełen dzban,
radość serce me rozpiera,
biel barwami wiosny lśni.
Pozdrawiam serdecznie odwiedzających me skromne progi.
Ukłony słoneczne ślę.
|
|
Muszelki zebrane:
13
|
|
Księga gości
| Statystyki |
Na plaży było:
34078
|
Muszelki szumiące:
3603
|
|
Bursztyny złociste:
451
|
|



MOJE ŚLADY ...
W kontakcie z naturą
niepotrzebny mi drugi człowiek.
Wystarczy piasek, woda i wiatr ...
* TRZY ŻYWIOŁY *
gdzieś po środku stoję JA.
Mój żywioł OGIEŃ,
planeta JOWISZ ...
zdana na ich wpływy
odciskam swój ślad na piasku ...
Dla MATKI NATURY
mój ślad jest trwały,
mało trwały ...
mój ślad jest doskonały !!!

W mej pamięci zapisane ...
las, jezioro, wonie lata,
w kroplach deszczu
roznoszące się po wzgórzu.

Morska fala brzeg obmywa,
pnie, kamienie ...
drzew konary nagie ciała
wiatr i słońce smaga.
(Kaszuby, lipiec, 07)
" Miłość jest dziką siłą .
Kiedy próbujemy ją okiełznać,
pożera nas.
Kiedy próbujemy ją uwięzić,
czyni z nas niewolników.
Kiedy próbujemy ją zrozumieć
miesza nam w głowach ".
/Paulo Coelho Zahir/
|